Dzwoni Azar do szefa:
- szefie, nie przyjdę dziś do pracy, jestem chory
- jak bardzo jesteś chory?
- nie wiem, ale jeździłem po lasku wolskim przy -20 stopniach, jak bardzo to jest chore?
nie wiem czy pamiętacie ale kilka lat temu na warczącym zimowym wyjeździe przy -18 padły mi hydrauliki i damper... w hamplach wystarczyła wymiana uszczelek na nowe a damper musiałem zmienić na nowy bo blokady nie udało się naprawić... to było conajmniej 5 lat temu bo jeszcze w Jekylu, a jakieś 2-3 lata temu na nocnym zimowym warczeniu (to już na Rush'u) zszedł mi lefty do spodu i tak mu zostało do końca wyjazdu ale na szczęście wiosenny serwis pomógł... :) więc ja się już wyleczyłem z mroźnych zimowych wypraw na hydraulice... tylko mechaniki i stara sprężyna na zimę :))) a najlepiej to narty bo warunki cudne :)))
@miszczu komin "Krzychu, właśnie dlatego większość z nas ma mechaniczne Avidy BB7, to najlepszy hamulec na extremalne warunki." - Będę musial pomyśleć nad bardziej extremalnym sprzętem... :)