zapamiętaj mnie
Nie pamiętam hasła
Chcę się zarejestrować
  • Start
  • O nas
  • Aktualności
  • Wyjazdy
    • Lista wyjazdów
    • Wyścigi
    • Tracki GPS
    • Kalendarz
  • Statystyki
    • Tabela
    • Wykresy
    • Podsumowania sezonów
  • Skład
    • Szprychy
    • Goście
    • Rowery
  • Zdjęcia
  • Artykuły
    • Lista artykułów
    • Relacje z wyjazdów
    • Linki
  • Mapa strony
    • Tagi
    • Chmura
    • Forum
  • Kontakt
Start » Zdjęcia » czerwiec 2009 » Beskidy MTB Trophy 2009

Beskidy MTB Trophy 2009

Tryb pełnoekranowy
11.06.2009, czwartek

Zdjęcia z wycieczki: Beskidy MTB Trophy 2009

Czwartek rano, MTB Trophy car gotowy do drogi... ...a w  środku rowerki (w tym jeden dodatkowy), masa  narzędzi i części zapasowych, bo na tym wyścigu może zdarzyć się wszystko:) Znaleziony przez sarę nocleg - 2,5 km od startu, ładnie, miło i spokojnie. Górny balkon jest nasz. A tutaj spały nasze rowerki:) Wnętrze pokoju i Azar prezentujący swój numer startowy. A taką panoramę mogliśmy podziwiać wychodząc na balkon:) W pokoju mieliśmy też zaciszną kapliczkę z dodatkową kanapą, na wypadek gdybyśmy się pokłócili;) Sara postarał się o namiary na nocleg oraz dostosowanie profili trasy do naklejenia na kierownicę... ...prowadził też codzienne wycinanki;) Start pierwszego etapu... większość się jeszcze rozgrzewała, więc zajęliśmy niezłe miejsca w sektorze dochodząc do wniosku, że jeżdżenie w kółko bardziej nas zmęczy, niż cokolwiek pomoże;) Azar robi nam startową fotkę... ...a chwilę później występujemy w pokazie slajdów z podkładem muzycznym na youtube:) (http://www.youtube.com/watch?v=oxy6cwnAAb4&feature=channel_page) Końcówka podjazdu na Skrzyczne. Łaskawa pogoda daje możliwość podziwiania beskidzkich widoków. Azar na trasie 1 etapu. Sarze nie udaje się odrobić straty związanej z wymianą dętki na trasie i Azar melduje się jako pierwszy na mecie... ...którą większość naszych konkurentów dawno już osiągnęła;) Było niby sucho, ale w niektórych miejscach błota nie brakowało;) Sara na mecie 1 etapu. Gorący kubek dla każdego:) A wieczorem siły, które odebrała nam trasa pana Golonki, uzupełnialiśmy golonką wieprzową... ...z makaronem i przyprawą do mięsa mielonego. Codzienne smarowanie tyłków tą maścią pozwalało na bezbolesne zmieszczenie się w siodełko dnia następnego. Naprawdę działa, polecamy! Start drugiego etapu, tym razem meldujemy się w ostatniej chwili i zajmujemy strategiczne pozycje z tyłu stawki... ...którą skutecznie rozciągamy;) W ogniu walki;) W ogniu walki c.d. Sara narzucił ostre tempo... ...którego jednak w połowie etapu nie wytrzymał i został przez Azara wchłonięty, a później wyprzedzony... ...pod koniec jednak obaj czołgaliśmy się golonkowym skrótem przez Stożek... ...a wszystko po to, by po prawie 11 godzinach morderczej walki z grubo ponad 3 km przewyższeń... ...wjechać na metę w odstępie 2 minut - o tyle Azar okazał się lepszy. Zasłużony posiłek, na którego zjedzenie ledwo starcza nam siły. Nic na to nie wskazuje, ale w tym domu znajduje się sklep dla swojaków, polecony przez naszych gospodarzy;) Dzięki temu nie musieliśmy zjeżdżać do tartaku na zakupy. Szykujemy się na etap 3... ...nie wiedząc jeszcze, że czeka nas tego dnia wielki spacer... ...po skądinąd pięknym... ...ale poza takimi odcinkami bardzo mało przejezdnym Worku Raczańskim, który niestety większości zawodników mało przypadł do gustu. To był ciężki dzień, Azar na dodatek  stracił kilkanaście minut gubiąc na chwilę trasę i w rezultacie po 10,5h jazdo-spaceru, razem wchodzimy (dosłownie) na ulokowaną na końcu podjazdu pod Ochodzitą metę. Makaron nam się trochę przejadł, więc zamówiliśmy przez telefon pizzę... ...nie podołaliśmy całemu rozmiarowi gigant, ale dzięki temu mieliśmy też niemakaronowe śniadanie;) Poprzedniego dnia tak ubłociliśmy rowery, że napędy przestawały działać i po etapie trzeba je było potraktować Karcherem, a rano porządnie przesmarować i dokonać niezbędnych regulacji. Sara 2km po starcie ostatniego odcinka dostał znienacka niespodziewanego powera, dzięki czemu wykręcił niezły czas i odniósł jedyne szprychowe zwycięstwo etapowe. Stąd okazja do porobienia przez niego zdjęć na mecie. Czas relaksu i pierwszych wspomnień z wyścigu. Dzielna czeska ekipa serwisowa, która pomagała zawodnikom w doraźnych naprawach i regulacjach. Wielkie podziękowania za podcentrowanie koła sary przed trzecim etapem. Azar przecinający metę Beskidy MTB Trophy 2009. Zmordowany... ...i marzący o miesięcznej przerwie od roweru. Obaj szprychowi finisherzy z dumą zakładają koszulki, których nie można kupić. Można na nie tylko ciężko zapracować. Czasem nawet bardzo ciężko. Ale satysfakcja jest ogromna:) Symboliczne mini-piwko sprawia, że zaczynamy zapominać jak było trudno... ...i planować popełnienie w przyszłym roku tego samego błędu... ...zmierzenia się z podobną trasą;) Euzebiusz Wiśniewski - jedyny z pięciu startujących w kategorii M1, który przetrwał trudy wyścigu - odbiera puchar z rąk Pani Wójt Gminy Istebna. Tak wyglądała nagroda za zwycięstwo etapowe. Justyna Frączek - najlepsza kobieta w kategorii K3 świętuje swój sukces. Najlepsi z najlepszych. Zwycięzca klasyfikacji generalnej Marek Galiński, drugi Andrzej Kaiser i trzeci Nicolas Vermeulen. My też mieliśmy swoją chwilę na scenie:) Wspólne zdjęcie w koszulkach finisherów. Ekipa techniczna, Panie z biura zawodów, hostessy, serwisanci, medycy, fotografowie, kamerzyści... bez nich nie byłoby tej imprezy. Łubu-dubu, niech nam żyje prezes klubu:) W powietrzu Grzegorz Golonko, główny organizator. Podsumował wyścig obietnicą zorganizowania go za rok na zupełnie nowych trasach. Jedyne co ma się w nich nie zmienić to trudność, więc przypomniał nam, że mamy 364

Tagi:

MTB Trophy

Najbliższe wyjazdy

Exploracja Jury 1

Data: 20.05.2012, niedziela
Godzina spotkania: 07:20
Miejsce spotkania: 7:20 na Dworcu Głównym lub 8:34 w Trzebini

Spodziewana liczba bikerów: 4
Do wyjazdu pozostało: 2 dni
Proponowana trasa: http://goo.gl/Rhyu4
Pierwszy wyjazd z cyklu "Eksploracja dalszej Jury". Jedziemy pociągiem do Trzebini (7:30 odjazd), spotykamy się na konkretnym peronie ciut wcześniej. Powrót pociągiem z Miechowa (16:50,...
Zapisz się!
Komentarze (9)

Radocyna

Data: 7.06.2012, czwartek
Godzina spotkania: 00:00
Miejsce spotkania: Radocyna

Spodziewana liczba bikerów: 10.1
Do wyjazdu pozostało: 20 dni
Proponowana trasa: W przygotowaniu
Zapisz się!
Komentarze (4)

Archiwum

2012

styczeń (3)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (3)
maj (3)

2011

styczeń (3)
luty (3)
marzec (4)
kwiecień (7)
maj (8)
czerwiec (5)
lipiec (1)
sierpień (3)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (2)
grudzień (2)

2010

styczeń (4)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (3)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpień (7)
wrzesień (4)
październik (2)
listopad (3)
grudzień (4)

2009

styczeń (3)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (6)
maj (5)
czerwiec (2)
lipiec (4)
sierpień (2)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (2)
grudzień (1)

2008

styczeń (1)
luty (0)
marzec (0)
kwiecień (1)
maj (4)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpień (4)
wrzesień (2)
październik (0)
listopad (1)
grudzień (1)

2007

styczeń (1)
luty (3)
marzec (1)
kwiecień (3)
maj (2)
czerwiec (4)
lipiec (1)
sierpień (2)
wrzesień (3)
październik (2)
listopad (0)
grudzień (2)

2006

styczeń (3)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (3)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpień (2)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (3)
grudzień (0)

2005

styczeń (0)
luty (1)
marzec (0)
kwiecień (4)
maj (4)
czerwiec (0)
lipiec (3)
sierpień (4)
wrzesień (3)
październik (4)
listopad (2)
grudzień (1)

2004

styczeń (1)
luty (4)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (4)
czerwiec (3)
lipiec (3)
sierpień (0)
wrzesień (2)
październik (4)
listopad (1)
grudzień (0)
Wszelkie prawa zastrzeżone © Warczące Szprychy  |  Kontakt z nami: kontakt (małpa) warczaceszprychy.pl  |  Projekt i wykonanie: anna i piotr.idzi.pl