Forum

Wyjazdy

Komentarze do: I Jurajski Maraton Rowerowy

aga
Agnieszka Fuerst
22:03 15.05.2011
Jak tam Wasze wrażenia? ;)

Ja ciągle wypłakuję z oczu błoto...
abdul
Artur
22:58 15.05.2011
Ja mam błotnik z przodu ;)
Ale niestety jutro zaczynam procedurę reklamacyjna ramy - pękła mi przy zacisku :/
sara
Michał Sarapata
23:29 15.05.2011
Ja jeszcze opłakuję DNFa :(
Na pocieszenie pozostało mi prowadzenie w klasyfikacji gum w tym sezonie;)
Gratuluję warczącym twardzielom, no i warczącej MEGA twardzielce - super się dzisiaj spisaliście!
Szkoda ramki Abdulowej - mam nadzieję, że szybko ją wymienią.
miszczu komin
Przemek Mrozek
06:48 16.05.2011
Mnie się podobało, uwielbiam takie masakry, a że rower działał bez zarzutu i nie miałem żadnych przykrych przygód to jestem zadowolony. Szkoda tylko że do szprychowej czołówki brakuje mi godzinę!!
Gratulacje dla całego Warczącego teamu
azari
Piotr Idzi
08:38 16.05.2011
Wczoraj wieczorem jedyny problem, to bolące oczy od błota. Też nie miałem błotnika ;)

Ale w nocy już się zaczęło. Dziś tylko zwlokłem się z łóżka do lekarza i zaraz wracam z powrotem. Dwa maratony z rzędu + drgawki z zimna na mecie zrobiły swoje. Mam nadzieje, że to tylko lekkie przeziębienie i będzie można kręcić dalej.

Sara, szacun że w ogóle dałeś radę tyle walczyć z tymi gumami. Ja po drugiej to bym rower w lesie zostawił...

Abdul, strasznie smutno z tą ramą :( Mam nadzieje, że pójdzie szybko
wojtek_bleble
Wojciech Łazowski
08:52 16.05.2011
Azarku Twoje zdjęcie z auta po maratonie mówi samo za siebie...
Sara też się dziwiłem że zdołałeś te 2 gumy zmienić, ręce przecież kostniały z zimna więc nie bierz sobie dnf'a do serca
No a co do ramy Abdulkowej to tylko żal i złość że tak padła, oby gwarancje mieli solidną...

Mój skromny bilans to poza siniakami i obtarciami 2 palce nie chcą się zginać i kolano pięknie opuchnięte ale to wszystko to raczej tylko w wyniku stłuczenia a nie jakichś poważniejszych uszkodzeń więc właśnie wróciłem z krioterapii i przypuszczam że po tygodniu zabiegów "pacjent będzie żył" czyli w wolnym tłumaczeniu wrócę na rower :)))... tak czy inaczej do Krynickiego maratonu powinno już być ok :)))
abdul
Artur
09:34 16.05.2011
Ja w przeciwieństwie do roweru cały i zdrowy i bez drgawek się wczoraj obyło :) Właśnie dzwoniłem do dystrybutora i jadę zaraz z ramą - wstępnie porobią fotki i wyślą do producenta i być może nawet nie będzie trzeba odsyłać ramy za zachodnią granicę, ale z tego co mówił gościu to i ile nie ma widocznego śladu uderzenia to jest duża szansa na pozytywne rozpatrzenie. W końcu dają alu eastona i 5 lat gwarancji więc odrzucając taką usterkę strzeliliby sobie samobója, bo póki co w sportchallange jest 5 rdr'ów na krzyż, więc ja już bym się postarał... ;)
sara
Michał Sarapata
10:55 16.05.2011
Dzięki za słowa otuchy :)
Faktycznie lekko w tych warunkach nie było... odkręcenie przemarzniętymi palcami kapturka z wentyla stanowiło mega wyzwanie, a co dopiero reszta. Z dwoma jakoś się udało, ale trzecia mnie złamała.
Zdrowotnie wygląda na to, że przetrwałem, choć miałem wczoraj spore obawy.
Rehabilituj się w takim razie Wojtku konsekwentnie i skutecznie, a Ty Azarku kuruj szybko - myślę, że jako król weekendu migiem się pozbierasz :)
azari
Piotr Idzi
17:42 16.05.2011
Dorzuciłem parę fotków. Nie że jakoś specjalnie, ale w większości znalazłem swoje ;)
aga
Agnieszka Fuerst
21:09 16.05.2011
Ja to nigdy nie mogę znaleźć tych zdjęć, a googlałam naprawdę sporo...

Udało mi się domyć rower, ale zajęło mi to kilka godzin. Za to efekt jest naprawdę imponujący, rowerek dawno już tak nie lśnił. Tak więc masakryczny maraton na dobre mu chyba wyszedł.
Szkoda tylko Waszych strat sprzętowych i zdrowotnych, ale mam nadzieję, że wszystko sprawnie wróci do stanu wyjściowego :)
azari
Piotr Idzi
21:32 16.05.2011
Abdul załapał się na galerię zdjęć the best of Sportograf :) http://www.sportograf.com/bestof/1075/index.html
abdul
Artur
11:23 17.05.2011
A tak pamiętam ten moment jak fotograf pokazywał bym walił przez rzeczkę zamiast przez mostek więc jeszcze docisnąłem przed wleceniem w nią :) PS: No i muszę się pochwalić, że Pan GG we własnej osobie rozpędził mnie na tym fragmencie w okolicach połowy mega jak się przelatywało przez rzeczkę i od razu był króciutki (10m?) stromy podjazd na asfalt i rura w prawo :] A to może on mi złamał ramę? :D
abdul
Artur
11:24 17.05.2011
PS: Dorzucili kogoś w czołówce, więc polecieliśmy po jednej pozycji w dół.
azari
Piotr Idzi
12:11 17.05.2011
No tak czy inaczej, znowu mi jednego miejsca do pierwszej połówki brakło :)
abdul
Artur
12:29 17.05.2011
Zależy jak na to patrzeć, bo w sumie w tabelkę wrzucasz pozycję na ilość uczestników, która ukończyła maraton a nie wzięła w nim udział, a wg mnie powinna właśnie ta liczba widnieć.
wojtek_bleble
Wojciech Łazowski
18:19 20.05.2011
jakoś wcześniej nie wnikałem jak przedstawiane są te statystyki ale moim skromnym zdaniem to powinno być tak jak Abdul przedstawia, bardziej to odzwierciedla sytuację...
azari
Piotr Idzi
20:18 20.05.2011
Niby tak, ale nigdy nie podaja liczby dnf'ow, trzeba by liczyc, a tak to mi sie az nie chcialo ;)
aga
Agnieszka Fuerst
21:48 20.05.2011
Hehe, i o ile ładniej by to wyglądało :D
miszczu komin
Przemek Mrozek
22:14 20.05.2011
Możnaby ewentualnie osobno dodać pole z informacja o dnf'ach byłoby to jasne i klarowne wtedy
abdul
Artur
09:35 27.05.2011
Mam już wstępną telefoniczną informację, że rama idzie do wymiany tylko jeszcze nie wiem kiedy i jaką dostanę bo albo model zostaje i będzie cała czarna (anoda) albo w ogóle nowy, ponoć zupełnie inny model i ze skokiem 110mm, którego nie da się nawet na ich stronie dorwać. To czekam...
azari
Piotr Idzi
10:25 27.05.2011
Jupi jupi! To super :)
wojtek_bleble
Wojciech Łazowski
13:37 27.05.2011
dobrze że nie szosówka ;)

a tak na poważnie to SUPER :)))

Dodaj komentarz: